Może czasem chciałabym coś naprawić. Coś, co zepsuło się tak nagle.. Być może przeze mnie, być moze nie tylko to moja wina.. Nie wiem. Ale chciałabym.. Choć ktoś niekoniecznie. Chyba.. Może moje towarzystwo nie odpowiada, tak jak kiedyś, może znalazł się ktoś nowy, lepszy, z tego co czasem widzę to.. chyba tak. Nie lubię się wpierdalać między ludzi, więc chyba nic tu nie zadziałam. I teraz każdy myśli, że chodzi o chłopaka, ale niee . xd
Akurat z tym jest dobrze tak jak jest, choć nie lubię tego okazywać publicznie, bo jak już komuś kiedyś powiedziałam, uważam ze miłość nie jest na pokaz.
Wracając do tematu bardzo bym chciała to naprawić. Chyba nie ma takiego dnia, żebym o tym nie myślała. Żebym nie myślała co zrobiłam źle i jak mogę to naprawić. Ale nie zamierzam nikogo do niczego zmuszać. Być może ktoś sobie tego nie życzy. Być może już nie odpowiadam. Być może ludzie godnie mnie zastępują. Tylko wkurwia mnie to, że ona próbuje być taka jak Ty . Że nie potrafi być sobą, tylko zaistnieć przez to, że się upodabnia do Ciebie.. Czasami mam chęć o tym wszystkim opowiedzieć. Jednak zagryzam język i to w sobie tłumię. Może kiedyś wystarczy jakaś butelka i powiem wszystko. Wszystko co mnie gnębi, do czego chcę wrócić, co chcę na prawić. Czasem nie daję rady. Mam chęć komuś o tym opowiedzieć, tylko.. hmm.. najpierw muszę to naprawić.
Chociaż puste mam kieszenie,
No i wódy czasem brak
Ja już nigdy się nie zmienię,
Zawsze będę żył już tak
No i wódy czasem brak
Ja już nigdy się nie zmienię,
Zawsze będę żył już tak

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz